niedziela, 31 maja 2015

CZAS NA ZMIANY ! ZAPRASZAM !



Dziś na szybko, na bardzo szybko. 
Chciałabym zaprosić wszystkich na mojego nowego bloga
który znajdziecie 
Tam wyjaśniam dlaczego zmieniłam bloga, dlaczego mnie nie było. 
Więc jeśli jesteście ciekawe ?  Wpadnijcie i zostancie na dłużej. 
Dziękuję za aktywność na tym blogu !


niedziela, 22 lutego 2015

LAKIER DO UST WIBO LIP LACQUER ROCK WITH ME


W okresie tym zimowym często sięgałam po lakiery do ust. 
I tym właśnie sposobem natrafiłam w Rossmannie na lakier do ust 
WIBO LIP LACQUER ROCK WITH ME.

Mój jest w odcieniu nr 1.



Mój wzrok przyciągnęło opakowanie. 
Jest ładne. 
Ładne jak na drogeryjny kosmetyk.
Niestety szybko się niszczy, zaraz schodzą napisy. 

Aplikator miękki, delikatnie wygięty. 
Wygodna aplikacja.
Nie miałam problemu, żeby go nałożyć.


Kolor jak dla mnie bomba ! <3

Lakier nie wysusza ust i nie podkreśla suchych skórek.
Daje błyszczące wykończenie.
Bardzo mi się podoba!

Pigmentacja jest genialna, efekt po jednej warstwie zadowala mnie w 100%.


Lakier nie utrzymuję się na ustach 8h,
wytrzymuje takie 3h.
Schodzi z ust nie pozostawiając fajnego efektu, pozostawia taką obwódkę która nie wygląda zbyt korzystnie.
Konieczne są częste poprawki.

Cena nie jest wygórowana, za lakier musimy zapłacić 10 zł.

Na ustach prezentuję się następująco:
zdjęcie robione z lampą






Nie oszukujmy się za 10 zł nie można oczekiwać że lakier do ust, utrzyma nam się te 8h. 
Denerwuje mnie to jak schodzi z ust, ale jego kolor powoduję, że nie umiem mu się oprzeć. 




czwartek, 19 lutego 2015

PALETKA RÓŻY SUGAR AND SPICE MAKEUP REVOLUTION


O kosmetykach MAKEUP REVOLUTION jest pełno wszędzie. 
Firma wypuściła na rynek wiele dobrych produktów, w niskich cenach. 
Nie ma się coś dziwić, że wszędzie o nich huczy i buczy. 
Sama jestem szczęśliwą posiadaczką wielu kosmetyków tej marki. 

Dziś pod lupę idzie paletka róży.





Paletka, której cena to raptem 30 zł. 
Tak właśnie 30 zł musimy zapłacić za opakowanie 13g. 
Myślę, że jest korzystnie. A na pewno cena kusi do wypróbowania. 

Opakowanie ładne, klasyczne. Atutem jest dołączone lusterko. 

Przepiękna kolorystyka.
Bardzo dobra pigmentacja, wystarczy jedno lekkie pociągniecie pędzlem i mamy nabraną wystarczającą ilość produktu, 
Przez tą swoją mocną pigmentację, można łatwo narobić sobie plam.
Tak więc można powiedzieć że róże są dość ciężkie w aplikacji. 

Produkt jest niesamowicie wydajny, 
paletka używana wiele razy wciąż wygląda jak nowa. 

Można pochwalić ją też za trwałość, wytrzymuje takie 8h.
Nie ma co narzekać, dobry wynik. 



Produkt dostępny online. 

Myślę, że jak za cenę 30 zł warto ją wypróbować. 

Macie ? Z jakim produktem tej firmy polubiłyście się najbardziej ? :)

poniedziałek, 16 lutego 2015

WYNIKI ROZDANIA

Dziś przychodzę z wynikami rozdania, które miało miejsce na moim blogu. 
Dziękuję wszystkim za wzięcie udziału. 

Paletkę REVOLUTION 


wygrywa : 


Gratuluję ! I czekam na dane do wysyłki :) 

piątek, 6 lutego 2015

PAESE PUDER RYŻOWY I APLIKACJA PUDRU SYPKIEGO

Kupiłam go jakiś czas już temu, zachęcona pozytywnymi opiniami.
Ciekawi czy nie żałuję ? 
Jeśli tak czytajcie dalej :)



Puder matowi skórę. Nie muszę się martwić że za chwilę będę się świecić.
Długo utrzymuję się na skórze, spokojnie wytrzymuje te całe 8 godzin siedzenia w pracy. 
Osiem godzin myślę, że to dobry wynik. 
Osiem godzin bez poprawek, dla mnie bajka !


Daje efekt takiej wygładzonej budzi.
Matowi ale daje taki naturalny efekt. 
Nie zapycha. 
Doskonale stapia się z podkładem.  
Nie daje efektu białej buzi, pod warunkiem że się go dobrze nałoży.
Zbyt duża ilość pudru na puszku czy pędzlu, może dać efekt jak po obsypaniu się mąką. 


Cena jak najbardziej korzystna, niecałe 30 zł.
Dostępny w drogeriach internetowych.



Produkt wydajny, starcza na długo. 
Tyle o ile nam się nie wysypie. 

Wysypie? Tak właśnie przez to swoje opakowanie !
Kiczowate, Wysypuję się dużo pudru przy otwieraniu. 
Trzeba uważać.
Nie ma opcji, żebym nosiła go w torebce. 

Produkt godny uwagi. 
Myślę, że jeszcze kiedyś go kupię.
Produkt zasługuje jednak na troszkę lepsze opakowanie. 


APLIKACJA PUDRU SYPKIEGO : 

Postanowiłam napisać jak aplikować puder sypki, jak ja go aplikuję.
Wiem, że są osoby które nie używały jeszcze pudru sypkiego i może im się to przydać.

- troszkę pudru wsypujemy w górną część pojemniczka
- mieszamy pędzlem, rozgrzewając go
- obsypujemy zbyt dużą ilość z pędzelka,
 - nakładamy na twarz wklepując, nie rozcieramy !
(tak samo robimy gąbeczką)

Używacie pudrów sypkich ? Jeśli tak to jakich ?

Przypominam o rozdaniu,
zostały dwa dni na zgarnięcie fajnej paletki !
TUTAJ








środa, 4 lutego 2015

PERFECTA SOFTLIPS BALSAM DO UST

Dużo w internecie o balsamach do ust EOS. 
Zawsze chciałam wypróbować, ten balsam. Miałam go nawet na  mojej liście zakupowej. 
Jednak będąc w drogerii, skusiłam się na 
PERFECTA SOFTLIPS
w wersji miętowej.

Balsamy są w trzech wersjach zapachowych- mięta, wanilia i granat. 
Jego cena to 14.99 zł, Do najtańszych nie należy ale i tragedii nie ma.



Ładne opakowanie, przypominające kostkę lodu i ochota wypróbowania czegoś nowego spowodowała, że kupiłam to cudeńko.
Swoim wyglądem przyciąga wzrok innych, zawsze gdy go wyjmę, ludzie zastanawiają się co to.
Hehe nie karzy ma prawo wiedzieć co znajduję się w opakowaniu przypominającym bryłkę lodu :D

Balsam do ust o zapachu mięty daje nam na ustach takie przyjemne, a zarazem mroźne uczucie świeżości. Podoba mi się to !

Nie zostawia tłustej warstwy, nie klei się na ustach.
Nadaje delikatny połysk, który obiecuje producent. 



Fajnie nawilża, niestety nie na długo. 
Warto więc jest mieć go pod ręka w celu poprawki.

Nie mam problemu z suchymi skórkami.
Myślę, że osoby które potrzebują większego nawilżenia nie będą nim aż tak bardzo zachwycone. 

Zawiera SPF15, zapewnia więc ochronę przez cały rok. Przez co też plus dla niego.


Bardzo wydajny, używam go cały czas i jakoś wcale go nie ubywa. 

Moje usta nie są zbyt wymagające, więc jestem zadowolona z zakupu. 
Mam ochotę kupić sobie jeszcze inną wersję tego balsamu. 

Miałyście ten balsam? Jak się u Was sprawdza ? 


piątek, 30 stycznia 2015

STOJAK NA AKCESORIA DO MAKIJAŻU Z BIEDRONKI

Pewno już wiecie, a jeśli nie wiecie to właśnie się dowiecie :D
W biedronce ruszyła kolejna akcja, domowego spa. 
Można znaleźć znowu (bo już kiedyś takie były) pojemniczki do przechowywania biżuterii i kosmetyków.
 Pierwszy raz pojawił się stojak na akcesoria do makijażu, stojak idealny na pędzle. 
Oczywiście nie ważne było, że zimno, że wieje ! Musiałam go mieć ! 
Jest genialny, ma trzy kubełki różnej wielkości. 
Jego cena to 9,90 !! 



Nie wiedziałam co włożyć w ten najmniejszy kubełek. 
Jak widać znalazłam rozwiązanie. 
Swoje miejsce znalazła gąbeczka Real Techniques :)

Akcja promocyjna jest od 29.01,15 i potrwa do 04.02.15 :)
Więc jeśli zaciekawił Was taki domek dla pędzelków, myślę że uda się go dorwać !
Heheh należy jednak pamiętać, że takie rzeczy  w biedronce rozchodzą się równie szybko jak świeże bułeczki :)

Przypominam o jeszcze trwającym rozdaniu ! ;)


niedziela, 18 stycznia 2015

PIERWSZE PODRYGI


Dziś tak na szybko. 
Niedawno wróciłam ze szkoły. 
Miałam dziś przyjemność malować koleżankę. 
Pierwszy raz tak samodzielnie. 
Ręka trzęsła mi się niesamowicie. 

Efekt wyszedł następujący :





Słaba jakoś zdjęć, gdyż robione zostały telefonem. 
Mam nadzieję, że za każdym kolejnym razem będzie wychodziło mi to coraz lepiej.

Jak wam się podoba ? 


środa, 14 stycznia 2015

BOURJOIS, DELICE DE POUDRE, BRONZING POWDER

W poszukiwaniu idealnego bronzera natrafiłam na czekoladkę 
BOURJOIS.

Dużo o tym produkcie słyszałam, były to jednak mieszane opinie.
Skusiłam się. Czy było warto? 



Bronzer jest w kartonowym opakowaniu na magnez, taka książeczka. 
Opakowanie jak najbardziej na plus.
Nie musimy się martwić, że się otworzy i uszkodzi.
Nie ma lusterka, ale nie bardzo ubolewam z tego powodu. 

Ładny zapach czekoladki, czuć od razu po otworzeniu kosmetyku. 
Jest to zapach przyjemny, ale i dość chemiczny, który nie utrzymuje się na skórze. 

Faktura przypominająca czekoladę. 
Mam odcień 52.
Efekt da się stopniować, od delikatnego do bardzo wyraźnego. 
Kiedyś gdzieś przeczytałam opinię, że jest to produkt, którym nie można sobie zrobić krzywdy. 
Moim zdaniem, można- źle nałożony może pozostawić plamy. 

Wydajny produkt. Już trochę go używam a śladów używania nie widać. 

Na dobrze zmatowionej twarzy, utrzymuje się cały dzień. 

Cena to około 50 zł.
Patrząc jednak na tą wydajność, nie wychodzi tak drogo. 

Myślę że warto !


Przypominam o rozdaniu na moim blogu :)

poniedziałek, 12 stycznia 2015

JARDINS DE PROVENCE BODY SCRUB, PEELING DO CIAŁA VANILLA&ARGAN

Zimą uwielbiam słodkie zapachy.
Oczywiście będąc w Biedronce skusiłam się na produkty, które już z daleka było czuć. 
Przez wieczko wydostawał się ładny zapach. 
Skusiłam się na masło i peeling w wersji vanilla&argan. 
Jest jeszcze jedna wersja zapachowa- apple&cinnamon. 
O masełku będzie kiedy indziej, póki co używałam tylko raz, więc nie chce się jeszcze o nim wypowiadać. 

Urzekło mnie również opakowanie tych produktów, które jest dość podobne 
do opakowań Organique.


Peeling jest gęsty, zbity.
Skóra po nim jest oczyszczona, gładka i nawilżona.
Pozostawia na skórze taką warstwę, że obeszłoby się bez użycia balsamu. 





Ma też dużego minusa za to że, nie jest zbyt wydajny. 
Opakowanie starcza na jakieś pięć razy.
Drugą wadą jest parafina,która zajmuje pierwsze miejsce w składzie. 
Jednak jego piękny zapach tak mnie urzekł, że przymykam na to oko. 

Jego cena to  9.99 zł. 

Myślę, że można go dostać jeszcze w Biedronce. 
Jeśli jest dostępny jeszcze, to kupię kolejne opakowanie, żeby było w zapasie :D 

Miałyście coś z tych produktów ?

Zapraszam rozdanie, które jest na blogu :)






czwartek, 8 stycznia 2015

WRACAM # ROZDANIE !

Nie było mnie bardzo długo, spowodował to brak czasu. 
Jednak wracam i to na dłużej :)
Z nowym rokiem, nowym krokiem...
Ostatnio,  dużo myślałam o planach, celach na ten rok. 
Planuję w swoim życiu pewne zmiany. 
Każdy moment jest dobry na postanowienie sobie jakiegoś celu. 
Jednak czas,  w którym odchodzi stary rok a nowy przychodzi, jest jakiś taki bardziej motywujący. 
Wiem, że są ludzie którzy są negatywnie nastawieni do postanowień noworocznych.
Ja osobiście uważam, że taka lista postanowień  nie jest zła.
Jeśli ma pomóc to czemu jej nie napisać. 
Nie ważne jak, ważne by mieć jakieś cele i do nich dążyć. 

Mimo, iż jest już prawie połowa stycznia, życzę aby rok 2015 był lepszy od roku 2014.
Osobą robiącym postanowienia, życzę powodzenia i trzymam kciuki ;*

Mimo mojej długiej nieobecności na blogu, lista obserwatorów dobiła 100 ! :D 
Chciałabym Wam jakoś za to podziękować. 

A więc jedziemy z rozdaniem !!

Do wygrania paletka REVOLUTION !!
(zdjęcia są mojej paletki, do wygrania jest nowa ) 




Jedyne co trzeba zrobić, to :
- być publicznym obserwatorem mojego bloga
- napisać o rozdaniu na swoim blogu ( +1 los)
- zostawić komentarz pod tym postem 

Wzór zgłoszenia : 
- obserwuję jako : 
- adres e-mail : 
- notka : tak/ nie ( podać link )

Regulamin : 
1. Rozdanie trwa od 08.01.2015 do 08.02.2015
2. Wyniki zostaną ogłoszone w przeciągu 7 dni od daty zakończenia i zostaną zamieszczone na blogu. 
3. Wysyłka tylko na terenie Polski. 
4. Na dane do wysyłki czekam 5 dni, po tym czasie rozpoczynam kolejne losowanie. 
5. Jeśli nie masz 18 lat, musisz mieć zgodę opiekuna.
6. Nagrodę wysyłam do 7 dni od momentu kontaktu ze zwycięzcą. 
 7. Konkurs nie podlega przepisom Ust. z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku nr 4 poz. 27 z późn. zm.)

Powodzenia ;*



wtorek, 11 listopada 2014

INGLOT LIQUID EYELINER

Kiedyś pisałam na blogu o eyelinerze z Eveline. 
Zachwycałam ten jego aplikator, że jest taki super. 
Byłam mu wierna dłuższy czas.
Jednak jakiś czas temu wpadł w moje ręce eyeliner z Inglot. 
Opakowanie jest identyczne, aplikator jest też taki sam. 
Więc czemu jednak Inglot ?



Czerń jest zachwycająca, tak intensywna i głęboka. 
Kreska nie wymaga poprawek.
Jest to najbardziej trwały eyeliner jaki miałam. 
Mimo swojej trwałości, nie jest ciężki przy zmywaniu płynem micelarnym. 

Nie podrażnia oczu, a oczy mam dość wrażliwe. 
Przy nie jednym eyelinerze potrafiły płakać :)


Aplikator naprawdę wygodny. 
Gąbeczka pozwala uzyskać naprawdę fajną kreskę. 
Zdaje sobie sprawę z tego, że nie wszystkim ten aplikator odpowiada. 

Przejrzałam opinie z ciekawości na jego temat, są różne, 

Kupiłam go gdy byłam u koleżanki, która też się na niego skusiła.
Po powrocie z zakupów, złapała lusterko i zrobiła kreskę.
Stwierdziła od razu, że jest fajny. Również była zachwycona tą intensywną czernią.



Zadowolona jestem z tego produktu, na pewno kupię go ponownie. 

Cena to ok 20 zł.

Widzę, że liczba obserwujących już prawie dochodzi do setki.. Chyba będę musiała pomyśleć nad jakimś małym rozdaniem :)
dziękuję ;*



piątek, 31 października 2014

HALLOWEEN

Dzis tak na szybko :)
Caly dzien w tv glosno bylo o Halloween.
Na dworze pelno biegajacych dzieci przebranych za duchy.. :D
Nigdy nie malowalam w taki sposob twarzy. 
No ale dzis, efekt nudy. 


Dodaje to zdjecie gdyz to jest moj taki pierwszy raz, no i tak bardzo chcialam sie tym podzielic :D
Co o tym sadzicie? 

PS. Nie zjedzcie mnie za bardzo ;P

czwartek, 30 października 2014

ZIAJA KREM MIKROZŁUSZCZAJĄCY NA NOC Z KWASEM MIGDAŁOWYM

Dziś parę słów o kremie mikrozłuszczającym
Ziaja Liście Manuka 
O tej serii zrobiło się tak głośno, że musiałam sprawdzić czy te kosmetyki są takie super 
jak o nich mówią.
Ziaja ma naprawdę dobre produkty, cena też jest dość kusząca. 
Skusiłam się na ten krem i na pastę, recenzja też pojawi się kiedyś na blogu. 


Przeznaczony do cery normalnej, tłustej i mieszanej. 
Krem zawiera 3% kwasu. Jest to dość mała ilość, patrząc przez pryzmat innych produktów mających działanie złuszczające. Złuszczenie, więc jest dość małe. 
Po tym kremie mam wrażenie, że skóra staje się coraz bardziej wygładzona. 
Od czasu używania go stan mojej buzi się poprawił. 
Nawilżenie jest małe. Więc jeśli ktoś oczekuje od niego nawilżenia- rozczaruje się. 
Nie nawilża, ale też i nie przesusza. 
Nie zauważyłam by skóra stała się odwodniona czy coś w tym stylu. 
A jak to jest z zaskórnikami? 
Można powiedzieć, że efekt jest zadowalający. 
A jak się używa jeszcze pasty, efekt gwarantowany. 
Krem ma żelową konsystencję. Zapach taki jakby mentolowy, mocny, świeży. 
Mi ten zapach nie przeszkadza, a nawet bym powiedziała, że podoba mi się ! 

Szybko się wchłania. Nie pozostawia lepkiej, tłustej warstwy na skórze. 

Stan  mojej cery zdecydowanie się poprawił.
Myślę, że to właśnie jest zasługa tego kremu. 

Cena jak wspomniałam wcześniej, jak najbardziej na tak. 
Za tę 50 ml tubkę musimy zapłacić około 10 zł. 




Krem do kupienia w aptekach, sklepach Ziaji. 
Nie wiem czy i w drogeriach typu Hebe, ale myślę że tam też możecie za nim zobaczyć. 


Co miałyście z tej serii? 
Czy zwróciło waszą uwagę, coś jeszcze po za kremem i pastą ? 

czwartek, 23 października 2014

MORELOWY PEELING SORAYA


Dziś kilka słów o typowym zdzieraku,
peelingu morelowym z kompleksem antybakteryjnym 
Soraya. 
Ogólnie preferuję peelingi enzymatyczne, jednak raz w tygodniu 
lubię użyć czegoś mocniejszego.  


Konsystencja jest bardzo gęsta i treściwa. 
Ma w sobie drobinki, które dobrze zdzierają martwy naskórek. 
Skóra po nim jest naprawdę dobrze oczyszczona.
Peeling jest naprawdę mocny, dlatego używam go tylko wieczorem. 
Używam raz w tygodniu, wydaje mi się, że jedno takie zdzieranie 
w tygodniu zupełnie wystarczy. 



Opakowanie to miękka tuba. 
Zapach peelingu-morelowy, ale nieco chemiczny. 
Czytałam, że ludzie sobie chwalą. 
Mnie ten zapach nie urzekł.

Cena jak najbardziej na tak. 
Za to 150 ml opakowanie musimy zapłacić około 10 zł. 
Nie wiem jaka jest dokładnie cena, gdyż ja swój kupiłam na jakiejś promocji w biedronce 
za 7 zł.  



Jeśli szukacie dobrego peelingu za nie duże pieniążki, 
myślę, że ten przypadnie Wam do gustu.
Jak mi się skończy kupię ponownie. 

poniedziałek, 13 października 2014

PALETKA MY SECRET NATURAL BEAUTY


Jakiś czas temu zostałam szczęśliwą nabywczynią paletki
MY SECRET NATURAL BEAUTY 
Jaka to była radość, gdy wpadłam do Natury i złapałam ostatnią sztukę. 
Ubolewałam nad paletką kolorową, którą przegapiłam. 
Więc ta musiała być moja !
Paletka w matowych, neutralnych kolorach.



Cienie My Secret są  moim zdaniem bardzo dobrej jakości. 
Ich pigmentacja jest genialna. 

Za paletkę zapłaciłam 11.99 zł.
Więc jak na paletkę czterech matowych cieni jest to śmieszna kwota. 
Tak dobrych cieni !

Cienie bardzo dobrze się blendują. 
Można wykonać nią naprawdę fajny makijaż. 

Dość długo utrzymują się  na powiece. 
Maluję się nią do pracy, wytrzymują te 8h na bazie. 

Do paletki dołączona jest pacynka. 



Nie wiem czy ta paletka jest jeszcze dostępna. 
Wydaje mi się, że nie.. A szkoda... 

Macie ją ? :) 

piątek, 3 października 2014

GOLDEN ROSE 53

W wakacje kupiłam tą pomadkę. 
Kupiłam, potem żałowałam, że się na nią skusiłam. 
Niedawno jednak postanowiłam, że dam jej jeszcze jedną szanse.
I tu pyk, zakochałam się <3

Pomadka ma wspaniałą kremową konsystencję. 
Nie wysusza ust. 
Bardzo dobra pigmentacja. 
Trwałość około to około dwie, trzy godziny. 
Cena jak najbardziej na tak ! ( 10zł -15 zł) 

Kolor bardzo mi się podoba, numerek 53. 




Tak prezentuje się na ustach ;) 





środa, 1 października 2014

PUDER MAYBELLINE AFFINITIONE

Jakiś czas temu robiłam recenzję pudru sypkiego, dziś czas na kompaktowy, 
którego ostatnio używałam bardzo namiętnie. 
Puder ma różne opinie, a co ja o nim myślę....



Puder ma porządnie wykonane opakowanie. 
Szczelne opakowanie daje gwarancję, że nie rozwali nam się w torebce czy kosmetyczce. 
 Z lusterkiem, bardzo pomocne przy poprawkach w ciągu dnia. 

Puder jest bardzo zbity, co powoduje, że średnio się nabiera na pędzel. 
Jest bardzo delikatny. Ładnie stapia się z podkładem. 
Twarz ma taki promienny wygląd. 
Nie wysusza.
Nie uczulił mnie ani nie wpłynął jakoś negatywnie na moją skórę.  
Co do krycia, bardzo słabe wręcz znikome. 


Do pudru dołączona jest gąbeczka. 
Nie używam jej, jakoś mi nie podchodzi. 

Cena około 20 zł. Ja nabyłam go na promocji za 14 zł chyba.

Moim zdaniem jest to dość przyjemny produkt. 
Ma różne opinie, jednym podkreśla suche skórki, innym nie. 
Jedni zachwalają, drudzy krytykują. 

Ja jestem z niego zadowolona. Myślę, że jeszcze nie raz do niego wrócę.




wtorek, 23 września 2014

DERMEDIC HYDRAIN2 - KREM NAWILŻAJĄCY O PRZEDŁUŻONYM DZIAŁANIU

Przyszła jesień, a z nią potrzeba większego nawilżenia.
Jakiś czas temu ponownie trafił w moje ręce krem 

DERMEDIC HYDRAIN2

Krem o potrójnym działaniu nawilżającym bezpośrednio wiąże i zatrzymuje cząsteczki wody w głębokich warstwach naskórka oraz hamuje jej parowanie z powierzchni skóry. Łagodzi podrażnienia spowodowane czynnikami zewnętrznymi. W widoczny sposób zmniejsza zaczerwienienia i wygładza naskórek. 



AQUA, PARAFFINUM UQUIDUM, GLYCERIN, METHYLPROPANEDIOL, BUTYROSPERMUM, PARKII (SHEA BUTTER), CYCLOPENTASILOXANE (AND) DIMETHICONOL, UREA, PEG -100 STEARATE (AND) GLYCERYL STEARATE, CETYL ALCOHOL, STEARIC ACID, TOCOPHERYL ACETATE, TRIETHANOLAMINE, ACRYLATES /C10-30 ALKYL ACRYLATE, CROSSPOLYMER, XANTHAN GUM, DMDM HYDANTOIN (AND) METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE (AND) METHYLISOTHIAZOUNONE, EDTA, PARFUM.



Krem w ładnym szklanym słoiczku. 
Nie bardzo lubię tę formę opakowania, trzeba grzebać palcem a to nie jest zbyt higieniczne.
Ma delikatny i zarazem przyjemny zapach. 
Mimo gęstej konsystencji dobrze się go nakłada i szybko się wchłania. 

Krem na dzień i na noc. 
Stosuję na noc, na dzień używam innego kremu. Codziennie budzę się z miękką, 
ukojoną i nawilżona skórą. 
Mimo, że w składzie ma parafinę - nie zapycha.
Tak jak wspomniałam, nie używam tego kremu rano. 
Nie wiem więc jak sprawdzi się stosowany pod makijaż. 

Moim zdaniem jest to dobry krem. 
Nie podrażnił mojej skóry.

To moje drugie opakowanie, no i nie ostatnie :) 







sobota, 20 września 2014

RIMMEL SCANDALEYES ROCKIN CURVES EXTREME BLACK

Cześć dziewczyny! ;*

Jakiś czas temu skusiłam się na tę maskarę 
Rimmel Scandaleyes Rockin Curves 


Skusiłam się na nią, bo bardzo spodobała mi się jej szczoteczka, jest taka ,,inna''.
Można nią naprawdę dobrze wytuszować rzęsy, jednak też trzeba się do niej przyzwyczaić. 

Maluję nią tylko pierwszą warstwę. Przy drugiej mam wrażenie, że rzęsy są sklejone. 
Jedna warstwa ogólnie wystarcza.
Ja używam innego tuszu do pomalowania drugiej warstwy, wydaje mi się, że uzyskuję wtedy lepszy efekt. 

Pogrubia - to fakt. 
Nie kruszy się. 
Potrafi pozostawiać grudki na rzęsach. 



Cena maskary około 20 zł.

Wydaje mi się, że produkt jest dobry, ale do najlepszych nie należy. 
Byłby lepszy, gdyby nie te grudki.

Znacie tę maskarę ? ;)