środa, 14 stycznia 2015

BOURJOIS, DELICE DE POUDRE, BRONZING POWDER

W poszukiwaniu idealnego bronzera natrafiłam na czekoladkę 
BOURJOIS.

Dużo o tym produkcie słyszałam, były to jednak mieszane opinie.
Skusiłam się. Czy było warto? 



Bronzer jest w kartonowym opakowaniu na magnez, taka książeczka. 
Opakowanie jak najbardziej na plus.
Nie musimy się martwić, że się otworzy i uszkodzi.
Nie ma lusterka, ale nie bardzo ubolewam z tego powodu. 

Ładny zapach czekoladki, czuć od razu po otworzeniu kosmetyku. 
Jest to zapach przyjemny, ale i dość chemiczny, który nie utrzymuje się na skórze. 

Faktura przypominająca czekoladę. 
Mam odcień 52.
Efekt da się stopniować, od delikatnego do bardzo wyraźnego. 
Kiedyś gdzieś przeczytałam opinię, że jest to produkt, którym nie można sobie zrobić krzywdy. 
Moim zdaniem, można- źle nałożony może pozostawić plamy. 

Wydajny produkt. Już trochę go używam a śladów używania nie widać. 

Na dobrze zmatowionej twarzy, utrzymuje się cały dzień. 

Cena to około 50 zł.
Patrząc jednak na tą wydajność, nie wychodzi tak drogo. 

Myślę że warto !


Przypominam o rozdaniu na moim blogu :)

21 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się szata graficzna tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię tą czekoladke:)

    OdpowiedzUsuń
  3. W drogerii wydaje się bardzo pomarańczowy. Sama używam teraz Inglota #505 i szczerze polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dla mnie zbyt ciepły, ja używam 505 Inglota i jest idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja go uwielbiam! uważam, że warto za niego dać te 50 zł, bo jest bardzo wydajny - ja mój bronzer męcze już ponad 2 lata i jeszcze mam go pół :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chciałam go kupić, jednak dla mnie za ciemny i pomarańczowy, więc zdecydowałam się na Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda jak czekoladka :) Dla mnie byłby chyba za ciemny i za ciepły :)

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę się jej bliżej przyjrzeć jak wygląda na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądałam go dziś w jakimś filmiku na yt i tak się właśnie zastanawiałam, że jestem chyba ostatnią osobą, która w ogóle się nim nie interesowała ;) póki co wolę jednak zimne tony do typowego konturowania, ale chętnie sprawdzę jego zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mam jeszcze żadnego bronzera :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie używam bronzerów, ale opakowanie przykuwa uwagę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam na niego chęć <3 Zawsze zwraca na mnie uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja czekam na swoją czekoladkę :D ... zakupilem na allegro za 17 zł wraz z pudrem rozswietlającym bell udało mi sie upolować :D

    OdpowiedzUsuń
  14. kiedyś bardzo marzyła mi się ta czekoladka:) Ale nigdzie jej nie mogłam dorwać:(

    OdpowiedzUsuń
  15. Opakowanie niesamowite. ;] Osobiście nie używam bronzera.

    OdpowiedzUsuń
  16. Od dawna mam ochotę na tą czekoladkę, choć ostatnio rzadziej sięgam po bronzery :)

    OdpowiedzUsuń
  17. "Czekoladka" wygląda kusząco. Mam brozner z Bourjois ale sypki i mam go już ze 2 lata i nawet połowy nie zużyłam ;)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję bardzo za komentarz ;*